Kto zyska na e-sprzedaży za granicą

Otwarcie granic w 2004r. umożliwiło zwłaszcza małym polskim firmom bezcłową i bezproblemową sprzedaż na rynkach prawie całej Europy. Relatywnie niski kurs złotego do euro i wysoka jakość oferowanych przez...
kto zyska na e-sprzedaży

Otwarcie granic w 2004r. umożliwiło zwłaszcza małym polskim firmom bezcłową i bezproblemową sprzedaż na rynkach prawie całej Europy. Relatywnie niski kurs złotego do euro i wysoka jakość oferowanych przez nas towarów to nasza silna karta przetargowa. Coraz powszechniejszy system dokonywania zakupów przez internet zwolnił sprzedawców z wielu niedogodności, które trapiły handlowców w minionych latach. Czy chętnie sięgamy po pieniądze zagranicznych klientów?

Handel międzynarodowy to szansa na zwiększone przychody i dynamiczny rozwój przedsiębiorstw. Doceniają go wielcy producenci i handlowcy opierając na eksporcie swoje funkcjonowanie. W ostatnich latach znaczenie handlu zagranicznego dla pojedynczych wytwórców dobitnie ukazał przykład rolników, których embargo rosyjskie zmusiło do aktywnego poszukiwania alternatywnych rynków zbytu. A jak jest z małymi i średnimi przedsiębiorstwami?

Badania przeprowadzone przez PKPP Lewiatan w grudniu 2012r. pokazały, że handlem z zagranicą zainteresowana jest stosunkowo niewielka liczba firm. W roku, w którym ankietowano MMŚP do krajów Europy towar zamierzało sprzedawać 5,5% mikroprzedsiębiorstw, 15% małych firm i 33,8% firm średnich.

Nieco bardziej optymistyczne dane przekazało Ministerstwo Gospodarki. Według ministerialnych informacji w 2013r. handel z zagranicą prowadziło 10% mikroprzedsiębiorstw, 24% małych przedsiębiorstw i 37% średnich firm.

Wciąż zatem pozostaje duża liczba firm, które z różnych powodów nie zaangażowały się w wymianę międzynarodową.

Jak wskazuje firma wspierająca międzynarodowy handel w małych i średnich przedsiębiorstwach NoweKolory.pl, przyczyny powstrzymywania się od sprzedaży za granicę są w większości prozaiczne – bariera językowa, odmienna waluta wiążąca się z ryzykiem kursowym, zawiłość polskiego systemu podatkowego, a nawet bariery w dostawie towaru o niestandardowych gabarytach, czy odległym kraju przeznaczenia.

Wieloletnie doświadczenie zespołu NowychKolorów pozwoliło im na wypracowanie własnych rozwiązań niwelujących odstraszające polskie firmy trudności i jak mówią „ekspansja międzynarodowa nie jest już trudna, kosztowna i pracochłonna”.

Dużą szansę stwarzają nowoczesne technologie. Prowadzenie sprzedaży przez internet pozwala na szybki i nieograniczony dostęp do potencjalnego klienta. Handel można prowadzić praktycznie nie opuszczając siedziby firmy. Najważniejsze jest rzetelne przygotowanie się do ekspansji na międzynarodowe rynki. Ustalenie wizji własnego biznesu jest pierwszym krokiem, kolejnym opracowanie strategii i konsekwentne realizowanie wyznaczonych zadań.

Coraz powszechniejszy staje się outsourcing. Zlecenie firmie zewnętrznej obcojęzycznej obsługi sklepu internetowego, organizowania procesów logistycznych, wdrażania wielokanałowego marketingu za granicą, może być wbrew pozorom bardzo intratnym posunięciem. Przy relatywnie niewielkich kosztach zapewnia się fachową obsługę, ograniczenie ryzyka błędów (niekiedy trudnych do naprawienia), a przede wszystkich dynamiczny wzrost sprzedaży.

Z ostatnich doniesień platformy aukcyjnej eBay wynika, że zunifikowanie w minionym roku prawa konsumenckiego spowodowało 40 procentowy wzrost sprzedaży w polskich sklepach tej platformy. To czytelny sygnał ze strony zagranicznych nabywców, że towary z naszego kraju są przez nich mile widziane i chętnie kupowane. Pozostaje więc wykorzystać szansę na rozwój własnej firmy.

Kategorie
BiznesNiezbędnik firmowy
Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź

*

*

Podobne wpisy